#242297 22.03.2009 20:31:18
Śpiewa na podwórku, tuląc się w łachmany,
mały, biedny chłopiec, Żydek obłąkany.
Ludzie go wygnali, Bóg pomieszał głowę,
wieki i wygnanie pomieszały mowę.
Pan z pierwszego piętra, brat twój opętańczy,
głową rozpaloną po wszechświecie tańczy.
Pan z pierwszego piętra wyrósł na poetę;
serce swe jak grosik zawinie w gazetę -
I przez okno rzuci, żeby się rozbiło.
Żebyś go podeptał, żeby go nie było!!!
i pójdziemy potem każdy w swoją stronę.
Na wędrówki nasze smutne i szalone ...
wpis edytowany 22.03.2009 20:38:32