Sylwester
I po wesoły
Było pyszne jedzonko. Tańce. Rozmowy. Wspaniałe wino.
O północy szampan i fajerwerki! Niesamowite! Przez czrerdzieści minut mieliśmy widowisko, a pan domu podpalał coraz to inne i bardziej fascynujące!
Potrm znowu jedzonko. Tańce. Wino. Rozmowy.
My wróciliśmy pierwszym autobusem o 5:47 a Sylwester jeszce trwał pan zielony
Już dawno nie byłam na tak udanym Sylwestrze!


  PRZEJDŹ NA FORUM