Moje życie z panną K.
Zającówna Janina
Moje życie z panną K." Moje życie z panną K. to książka wyjątkowa. Kunszt pisarki sprawia, że granica między fikcją literacką a tym, co mogło zdarzyć się naprawdę, staje się płynna. Wkraczamy w życie bohaterów ze świadomością, że wszystko dzieje się tu i teraz, że mierzą się oni z problemami, które niesie współczesny świat. Autorka jest nie tylko uważnym obserwatorem rzeczywistości. To także znawczyni ludzkich dusz, życzliwa i wyrozumiała dla stworzonych przez siebie postaci. Towarzyszy im w rozterkach, potrafi usprawiedliwić słabości, cieszy się ich sukcesami. Nie wymaga od swoich bohaterów doskonałości, przekonuje, że zasługują na miłość i uznanie tacy, jacy są. Znajdziemy w tej książce ciepło i życzliwość, głęboką życiową mądrość i optymizm. Spośród innych wyróżnia ją także język - piękna, elegancka polszczyzna, klarowna i przejrzysta, raz liryczna, kiedy indziej dosadna. Autorka posługuje się nią prawdziwie po mistrzowsku.
Zającówna Janina
Moje życie z panną K." Moje życie z panną K. to książka wyjątkowa. Kunszt pisarki sprawia, że granica między fikcją literacką a tym, co mogło zdarzyć się naprawdę, staje się płynna. Wkraczamy w życie bohaterów ze świadomością, że wszystko dzieje się tu i teraz, że mierzą się oni z problemami, które niesie współczesny świat. Autorka jest nie tylko uważnym obserwatorem rzeczywistości. To także znawczyni ludzkich dusz, życzliwa i wyrozumiała dla stworzonych przez siebie postaci. Towarzyszy im w rozterkach, potrafi usprawiedliwić słabości, cieszy się ich sukcesami. Nie wymaga od swoich bohaterów doskonałości, przekonuje, że zasługują na miłość i uznanie tacy, jacy są. Znajdziemy w tej książce ciepło i życzliwość, głęboką życiową mądrość i optymizm. Spośród innych wyróżnia ją także język - piękna, elegancka polszczyzna, klarowna i przejrzysta, raz liryczna, kiedy indziej dosadna. Autorka posługuje się nią prawdziwie po mistrzowsku.
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.