witaj zona
tak jak tabaluga i barabeusz jestem zdania, że powinnaś zgłosić się do poradni a z mężem nie utrzymywać kontaktów, w takich przypadkach często tzw. "szok" pozwala podnieść się i zacząć chcieć żyć w trzeźwości, ale tu potrzeba ogromnej konsekwencji w działaniu czego ci życzę z całego serca
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.