To było bardzo dawno temu
wybraliśmy się z przyjaciółmi w góry na tydzień i oprócz chodzenia po górach były wieczorne ogniska i zabawy do białego rana. Niebo nocą w górach jest cudowne i wydaje się być tak blisko. To była ostatnia noc przed wyjazdem. Szkoda mi było bo i ludzie wspaniali z którymi pojechałam i nowo poznani no i oczywiście górale
Kiedy tak sobie patrzyłam w tą ostatnią noc w gwiazdy zobaczyłam jedną spadającą i pomyślałam sobie wtedy żeby ta noc trwała najdłużej ze wszystkich na tym wyjeżdzie i stało się. Była cudowna i długa. Wtedy to właśnie kolega odważył się powiedzieć, że nie myśli o mnie tylko jako o koleżance z pracy ale...... No i przegadaliśmy tę noc. Rozmawialiśmy o życiu, o szczęściu, o zrozumieniu, o miłości. Nigdy nie zapomnę tamtej nocy....... ehhhhhhhh
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.