Jeżeli chodzi o mnie to raz mi się zdarzyło uciec z domu. Chciałam zrobić na złość rodzicom, ale to odwróciło się przeciwko mnie. Spałam na klatce schodowej, było mi zimno, czułam strach i bolały mnie wszystkie kości. Zrozumiałam wtedy, że nie tędy droga. Chciałam ukarać rodziców już teraz nie pamiętam za co, ale tak naprawdę ukarałam samą siebie. Wyciągnęłam przez tą okropnie długą noc wiele wniosków i zrozumiałam kupę spraw oraz to, że jestem cholerną domatorką
Nie mam takiego problemu z moimi dziećmi i mam ogromną nadzieję, że nie będę miała. Chodzi o to, że nigdy nie poczuję na własnej skórze tego, że dzieci chcą ode mnie uciec, żeby mi coś zamanifestować.
Nie mam takiego problemu z moimi dziećmi i mam ogromną nadzieję, że nie będę miała. Chodzi o to, że nigdy nie poczuję na własnej skórze tego, że dzieci chcą ode mnie uciec, żeby mi coś zamanifestować.
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.