Słowa dają życie i odbierają życie. Są błogosławieństwem i przekleństwem. Niszczą i leczą. Bywają jak uderzenie kamieniem i jak miód na serce. Napastliwe słowa są przyczyną depresji i chorób. Głębokiego bólu. Ciężaru w żołądku. Dławienia w gardle. Ściśniętego serca.
Cierpienia duchowego. Słowa zachwytu wznoszą nasze życie na wyższy poziom, uskrzydlają.
Jakich słów używamy? Jakich chcielibyśmy słuchać? Dlaczego tak łatwo wypowiadamy te, które ranią, a tak rzadko słowa uznania?
Używamy raniących słów, a nawet dopuszczamy się słownej agresji. Chyba nie ma nikogo, kto byłby od tego wolny. Kierowani lękiem i bezsilnością staramy się uzyskać władzę i kontrolę nad ludźmi, aby poczuć się lepiej. Często nie jesteśmy ani trochę świadomi, co kryje się za słowami, które wypowiadamy, ponieważ zjawisko słownej agresji jest w pewnym sensie częścią naszej kultury. Agresja słowna jest źródłem niezliczonych cierpień, ponieważ odcina od życia, od stanu współczucia, wyklucza bliskość. Napastliwe słowa są przyczyną depresji i chorób. Głębokiego bólu. Smutku.
Rodzajem słownej agresji są wyzwiska, wybuchy gniewu, zastraszanie, rozkazywanie, ale również wycofywanie się, sprzeciwianie, lekceważenie. Słowna agresja może być ukryta nawet w żartach typu: niedługo zapomnisz własnej głowy czy - czego można spodziewać się po kobiecie. Co zrobić z nawykiem oceniania, krytykowania i obwiniania? Można zamiast osądzać i stawiać diagnozy skupić się na jasnym wyrażaniu swoich spostrzeżeń, odczuć i potrzeb. Zamiast obrażać się na ludzi za ich nieprzemyślane słowa, wsłuchać się w nie i wydobyć z nich uczucia, ponieważ za każdym komunikatem kryją się uczucia i potrzeby.
Gdy osądzamy i interpretujemy cudze zachowanie tym samym ujawniamy własne pragnienia i oczekiwania. Reagujemy zgodnie z nawykiem: skoro moje potrzeby nie zostały zaspokojone poszukam winy w tobie. Jeśli ktoś mówi - nigdy mnie nie zrozumiesz - tak naprawdę informuje tylko o tym, że pragnie być rozumiany. Każdy napastliwy komunikat może być dla nas jedynie informacją o drugim człowieku, o jego niezaspokojonych potrzebach.
Zadajmy sobie pytania: Co ten człowiek czuje? Czego mu potrzeba? Jakie budzi we mnie uczucia i jakie potrzeby kryją się za tymi uczuciami?
Cierpienia duchowego. Słowa zachwytu wznoszą nasze życie na wyższy poziom, uskrzydlają.
Jakich słów używamy? Jakich chcielibyśmy słuchać? Dlaczego tak łatwo wypowiadamy te, które ranią, a tak rzadko słowa uznania?
Używamy raniących słów, a nawet dopuszczamy się słownej agresji. Chyba nie ma nikogo, kto byłby od tego wolny. Kierowani lękiem i bezsilnością staramy się uzyskać władzę i kontrolę nad ludźmi, aby poczuć się lepiej. Często nie jesteśmy ani trochę świadomi, co kryje się za słowami, które wypowiadamy, ponieważ zjawisko słownej agresji jest w pewnym sensie częścią naszej kultury. Agresja słowna jest źródłem niezliczonych cierpień, ponieważ odcina od życia, od stanu współczucia, wyklucza bliskość. Napastliwe słowa są przyczyną depresji i chorób. Głębokiego bólu. Smutku.
Rodzajem słownej agresji są wyzwiska, wybuchy gniewu, zastraszanie, rozkazywanie, ale również wycofywanie się, sprzeciwianie, lekceważenie. Słowna agresja może być ukryta nawet w żartach typu: niedługo zapomnisz własnej głowy czy - czego można spodziewać się po kobiecie. Co zrobić z nawykiem oceniania, krytykowania i obwiniania? Można zamiast osądzać i stawiać diagnozy skupić się na jasnym wyrażaniu swoich spostrzeżeń, odczuć i potrzeb. Zamiast obrażać się na ludzi za ich nieprzemyślane słowa, wsłuchać się w nie i wydobyć z nich uczucia, ponieważ za każdym komunikatem kryją się uczucia i potrzeby.
Gdy osądzamy i interpretujemy cudze zachowanie tym samym ujawniamy własne pragnienia i oczekiwania. Reagujemy zgodnie z nawykiem: skoro moje potrzeby nie zostały zaspokojone poszukam winy w tobie. Jeśli ktoś mówi - nigdy mnie nie zrozumiesz - tak naprawdę informuje tylko o tym, że pragnie być rozumiany. Każdy napastliwy komunikat może być dla nas jedynie informacją o drugim człowieku, o jego niezaspokojonych potrzebach.
Zadajmy sobie pytania: Co ten człowiek czuje? Czego mu potrzeba? Jakie budzi we mnie uczucia i jakie potrzeby kryją się za tymi uczuciami?
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.