Shiki (1867-1902)
Kamień
Latem na równinie -
Tron świata.
Okropne!
Zrujnowały mur
Kochające się koty.
Letnie niebo
Czyste po deszczu -
Pochód mrówek.
Biały motyl
Leci między goździkami.
Czyj duch?
Zrujnowany dom.
Grusza w kwiecie.
Tutaj toczyła się bitwa.
Kłębiące się chmury.
Przechodzimy
Nad bezwodną rzeką.
Szedł ze mną,
Kiedy szedłem,
Strach na wróble, w odległości.
Wiosenne porządki.
Bogowie i Buddowie
W podwórzu na trawie.
Co roku
Myśląc o chryzantemach,
Kiedy one myślą o mnie.
Wierzba.
I dwie albo trzy krowy
Czekające na prom.
Za towarzysza podróży
Wybrałbym pewnie
Motyla.
Kamień
Latem na równinie -
Tron świata.
Okropne!
Zrujnowały mur
Kochające się koty.
Letnie niebo
Czyste po deszczu -
Pochód mrówek.
Biały motyl
Leci między goździkami.
Czyj duch?
Zrujnowany dom.
Grusza w kwiecie.
Tutaj toczyła się bitwa.
Kłębiące się chmury.
Przechodzimy
Nad bezwodną rzeką.
Szedł ze mną,
Kiedy szedłem,
Strach na wróble, w odległości.
Wiosenne porządki.
Bogowie i Buddowie
W podwórzu na trawie.
Co roku
Myśląc o chryzantemach,
Kiedy one myślą o mnie.
Wierzba.
I dwie albo trzy krowy
Czekające na prom.
Za towarzysza podróży
Wybrałbym pewnie
Motyla.
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.