Na bezludnej wyspie lądują zakonnica i dwaj marynarze.
Po m-cu zakonnica mówi: ''dość tych świństw''.... i popełnia samobójstwo.
Mija kolejny m-c i pierwszy marynarz mówi do drugiego marynarza: ''dość tych świństw... zakopmy zakonnicę''.
Mija kolejny m-c i drugi marynarz mówi do pierwszego marynarza: ''dość tych świństw... odkopmy zakonnicę''!!!.
Po m-cu zakonnica mówi: ''dość tych świństw''.... i popełnia samobójstwo.
Mija kolejny m-c i pierwszy marynarz mówi do drugiego marynarza: ''dość tych świństw... zakopmy zakonnicę''.
Mija kolejny m-c i drugi marynarz mówi do pierwszego marynarza: ''dość tych świństw... odkopmy zakonnicę''!!!.
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.