Myślę, że na skłonności samobójcze w niewielkim stopniu wpływają czynniki wrodzone, natomiast ogromny wpływ ma środowisko w którym dzieci się wychowują.
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.