Choroba często przychodzi niezauważalnie. Rozwija się, a my zupełnie nieświadomie żyjemy w sposób, który pogłębia jej procesy.
Przychodzi dzień kiedy stajemy w obliczu okrutnej prawdy - albo przeszczep albo koniec... To może spotkać nas, naszą rodzinę, znajomych...
Medycyna naprawdę czyni cuda - lekarze dokonując transplantacji, dają ciężko chorym osobom nowe życie. Podstawowym problemem jest brak narządów. Polskie prawo zakłada, że jeśli ktoś nie zgłosił sprzeciwu pobrania narządów za życia - staje się potencjalnym dawcą. Zwyczajowo lekarze proszą rodzinę zmarłego o wyrażenie takiej zgody... i tu zaczynają się problemy. Niewiedza, strach, pewne uprzedzenia natury moralnej powodują, że nie chcemy podzielić się tym co najcenniejsze. Mamy żal do lekarzy, że w tak trudnej i ciężkiej chwili utraty bliskiego, chcą byśmy podejmowali tak poważną decyzję.
Głośna afera, w jednym z warszawskich szpitali, kiedy lekarze zaniechali ratowania starszej osoby w celu pozyskania narządów, wywołała strach i zdecydowaną niechęć ludzi do zagadnienia przeszczepów. Kościół katolicki, zgodnie z nauką Jana Pawła II głosi, że to miłość przesunięta poza granicę śmierci i nawołuje, by zdecydować się na ten trudny krok i podarować komuś życie.
Dziś ciągle jest więcej biorców niż dawców. W Polsce na przeszczep czeka ponad 2000 osób. Każdy z nas może dobrowolnie podpisać oświadczenie woli, w którym zgodzi się na pobranie swoich narządów po śmierci.
Czy podpisałbyś takie oświadczenie? Jak przekonać osoby, które są przeciwne transplantacjom?
Przychodzi dzień kiedy stajemy w obliczu okrutnej prawdy - albo przeszczep albo koniec... To może spotkać nas, naszą rodzinę, znajomych...
Medycyna naprawdę czyni cuda - lekarze dokonując transplantacji, dają ciężko chorym osobom nowe życie. Podstawowym problemem jest brak narządów. Polskie prawo zakłada, że jeśli ktoś nie zgłosił sprzeciwu pobrania narządów za życia - staje się potencjalnym dawcą. Zwyczajowo lekarze proszą rodzinę zmarłego o wyrażenie takiej zgody... i tu zaczynają się problemy. Niewiedza, strach, pewne uprzedzenia natury moralnej powodują, że nie chcemy podzielić się tym co najcenniejsze. Mamy żal do lekarzy, że w tak trudnej i ciężkiej chwili utraty bliskiego, chcą byśmy podejmowali tak poważną decyzję.
Głośna afera, w jednym z warszawskich szpitali, kiedy lekarze zaniechali ratowania starszej osoby w celu pozyskania narządów, wywołała strach i zdecydowaną niechęć ludzi do zagadnienia przeszczepów. Kościół katolicki, zgodnie z nauką Jana Pawła II głosi, że to miłość przesunięta poza granicę śmierci i nawołuje, by zdecydować się na ten trudny krok i podarować komuś życie.
Dziś ciągle jest więcej biorców niż dawców. W Polsce na przeszczep czeka ponad 2000 osób. Każdy z nas może dobrowolnie podpisać oświadczenie woli, w którym zgodzi się na pobranie swoich narządów po śmierci.
Czy podpisałbyś takie oświadczenie? Jak przekonać osoby, które są przeciwne transplantacjom?
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.