

Grupa: Użytkownik
Posty: 405 #203353 Od: 2008-3-27
| Jestes dla mnie szeregiem zielonych liter dzwieczacych milo, jestes plaskim listem, który mozna calowac nie czujac nic. Twoje imie wypisane nisko przypomina siersc kota i przeciaga sie podluznie, gdy je wymawiam. Chcialabym cie dotknac tak, jak dotykam twojego imienia. Ale boje sie chwili, w której zobacze twoje brwi i usta. Jest tyle linii usmiercajacych tkliwosc i tyle swiatel nie szepczacych o milosci. Chcialabym cie poznac dotykiem, chcialabym, zebys przyszedl w nocy, pochylil sie nade mna spiaca i znowu odszedl jak ksiezyc. Przestalabym wpatrywac sie w nieruchome okno i usnelabym wtulona w zapach po tobie.
H. Poswiatowska
 |