forum sens życia

Dlaczego się rozwodzimy?
T#13067
Facebook
Reklama



maruda77
poziom 4

Administrator 
#60998 17.02.2008 16:16:13
Na początku wielka miłośc ,wspólne plany,ślub i tak dalej.A potem bardzo często wielkie rozczarowanie ,i jedno z małżonków wnosi sprawę o rozwód.Jakie są tego przyczyny?Najczęściej przyczyny rozwodów są bardzo różnorakie. Zdrada, niezgodność charakterów, itd. Każdy ma jakiś powód.

Najczęstsze przyczyny rozwodów to:
-niezgodność charakterów 32%
-zdrada 24%
-alkohol 23%
-naganny stosunek do członków rodziny 9%
-problemy finansowe 9%
-inne 3%

Ale czy jest możliwa prawdziwa miłość taka jak zdarza się w filmach? myślę że tak sami znamy wiele takich przypadków wśród naszych znajomych,rodziny.Myślę o takich małżeństwach które żyją w najlepszym pożyciu aż do grobowej deski i najczęściej rozłacza ich śmierć jednego z małżonków.Boże jakie to piękne taka miłość.
Jolita
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#62768 20.02.2008 16:31:13
Tak maruda77 cudownie jest obserwować z boku na piękną miłość pełną wsparcia, zrozumienia, szacunku, ale jeszcze cudowniej jest móc taką przeżyćoczko



Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.
Tabaluga71
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#63838 22.02.2008 08:18:27
Powodów rozwodu jest wiele.Często poprostu okazuje się że tak naprawdę to nie była miłość.Zmuszani do ślubu z powodu nieplanowanej ciąży nie potrafią odnaleść uczucia w sobie.Odmienne charaktery po pewnym czasie dają o sobie znać.Niestety małżeństwo to instytucja w której niekiedy trzeba iść na kompromis.Zaakceptować partnera a przede wszystkim jego wady.Po ślubie ludzie przestają dbać o swój związek,przestają podsycać w nim miłość ,która poprostu wygasa.Często brak odpowiedzialności i bliskości partnerów popycha ich do zdrady.Myślę że na temat miłości można by pisać i pisać ale przede wszystkim trzeba ją poznać i zrozumieć.Zastanawia mnie ciągle głupota młodych ludzi,którzy biegną do ołtarza,klepią formułkę i uważają się za dorosłych.A tak naprawdę nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji.Jak łatwo się rozwieść ,jak łatwo zaprzepaścić wszystko a te piękne słowa które się wypowiadało do ukochanej-nego zapomina się.Często pod wpływem zauroczenia drugą osobą wyznajemy jej miłość nie patrząc na konsekwencje.A przecież słowo "kocham"ma tak wielkie znaczenie.Życie u boki żony,męża czasem przerasta nas samych.Często poprostu nudzimy się sobą jeśli uczucie nie było szczere.A co w przypadku choroby lub trwałego kalectwa?W życiu na wszystko trzeba być przygotowanym,nie zawsze jest cudownie.Niekiedy stajemy twarzą w twarz z takimi sytuacjami że nie jesteśmy w stanie sobie z nimi poradzić i uciekamy.Dlatego uważam że zamiast pakować się w małżeństwo a potem rozwodzić pobądźmy ze sobą troche,pomieszkajmy.Upewnijmy się że to jest to!.Że nasza miłość jest prawdziwa i szczera.Na małżeństwo zawsze przyjdzie czas.A nawet jeśli już trafiło nam się dziecko to co.Żadna tragedia.Przecież lepiej być samotną matką lub rodzicem dochodzącym niż budzić się rano z uczuciem, nienawiści i niespełnienia.Takie jest moje zdanie.
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!