#108274 30.04.2008 10:13:30
Po godzinach
Erickons Lynn
To nie był wypadek. Portia od początku jest przekonana, że jej mąż został zamordowany, bo wszedł w drogę potężnym ludziom. Czy teraz ona jest w niebezpieczeństwie? I po co nowojorski policjant przyjechał do Kolorado? Czy rzeczywiście ma jej zapewnić ochronę? Podejrzenia gęstnieją, groźby mnożą się, gdy przenosimy się z tętniącego życiem Manhattanu do odludnego rancza w Górach Skalistych, czekając w napięciu na finał - czy nieufność okaże się silniejsza niż miłość?
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.