forum sens życia

Wspomnienia które chcemy wymazać
T#24534 To co nas dręczy całe życie
Facebook
Reklama



maruda77
poziom 4

Administrator 
#127961 12.06.2008 21:54:14
Na początku bardzo cieplutko witam Cię w naszych skromnych progach.Bardzo to przykre i bolesne co piszesz ale z drugiej strony podoba mi sie że potrafisz o tym mówić że nie dusisz tych wspomnień w sobie.Musze Ci napisać że też znam to życie.Mój ojciec też nadużywał alkoholu pił tez niestety były nieprzespane noce często u sąsiadów bądź w piwnicy.Potem doszedł do tego alkoholizm mojego brata.Jedyną rzeczą której nie mogę powiedzieć o moim ojcu to to że nigdy mnie nie poniżał.Pozatym jak nie pił był wspaniałym ojcem i mimo tych wszystkich złych wspomnień bardzo go kocham.Teraz już niestety nie żyje ale wiele był dał aby żył ponieważ ostatnie cztery lata były naprawdę wspaniałe.Ze swojej strony zapewniam Cię że naprawdę cię rozumiem i najważniejsze jest to abyś wierzyła w siebie
i mam nadzieje że teraz już masz spokój i z czasem te wspomnienia jakże bolesne miną.
Tabaluga71
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#128089 13.06.2008 10:23:55
Witaj ,widzę że piszecie o problemie który dotyczy teraz większości społeczeństwa.Ja również dołączam do waszych wypowiedzi .Moje życie niestety jak i wasze było dla mnie wielką traumą.Mój ojciec tak jak marudy77 też już nie żyje.I może to lepiej ,bo męczył siebie i wszystkich dookoła.Nie chcę go źle wspominać ale czarne wspomnienia same powracają a w zasadzie stale siedzą w mojej głowie.Dobrze jest móc się czasem wygadać do obcych i poczuć choć częściowo malutką ulgę,przekonać się że jest ktoś kto mnie rozumie i że nie jestem sama z tym problemem.Cieszę się Aniołku880805 że ty nie sięgasz po alkoholwesołyZawsze chcemy by po takich przeżyciach nasze życie wyglądało inaczej było lepsze i budujemy domek z kart jak najlepiej umiemy.Jednym się udaje innym nie.My dzieci alkoholików także jesteśmy uzależnieni i nie wolno nam myśleć inaczej ,by nie zapomnieć o tym by nie pić!Mam nadzieję że wasi bracia w końcu się opamiętają i nie stoczą się w przepaść z której trudno się wydostać.
Tabaluga71
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#128145 13.06.2008 12:25:09
Twój strach jest w pełni uzasadniony,ale nie wybiegaj tak daleko w przyszłość.Twój brat jest młody,przebywa w towarzystwie swoich rówieśników i bawi się .To że teraz czasem pije nie musi oznaczać że zostanie alkoholikiem.Może pozna dziewczynę w której zakocha się do szaleństwa i tylko ona i ich wspólna rodzina będzie dla niego najważniejsza.Ja też kiedyś często imprezowałam,sięgałam po alkohol a teraz nawet na niego nie patrzę.Na to nie ma reguływesołyWięc głowa do góry,trzeba myśleć pozytywnie bo jak się ma ciągle czarne myśli to przyciąga się zło a z nim same kłopotywesoły
wiktoria69
poziom 4
Użytkownik
#128181 13.06.2008 13:37:04
Witajcie .Czytam co piszecie i aż mi się skóra jeży na głowie.Znam problem tylko z opowiadań znajomych .Jednak problem istnieje i trzeba go jak najszybciej rozwiązać.Myślę ,że alkoholicy powinni być zmuszani do leczenia,zamykani w zakładach i na siłę leczeni a po opuszczeniu zakładu powinni mieć nadzór.W takich rodzinach tylko cierpią bezbronne dzieci które uczą się niestety zachować rodziców a potem przenoszą je na swoje życie.Mam nadzieję Aniołek880805 że twój brat jeszcze po prostu nie dorósł emocjonalnie do dorosłego i odpowiedzialnego życia stąd pewnie u niego takie zachowania.I uważam ,że zdaje sobie sprawę z tego jak żyje wasz ojciec i nie zechce popełniać w przyszłości tych samych błędów.Wszystkim wam życzę powodzenia i rozwiązania wszystkich kłopotów.Jestem z wami!
maruda77
poziom 4

Administrator 
#128397 13.06.2008 21:57:07
No właśnie masz dużo racji w tym co piszesz o swoim bracie.Nie wiem czemu akurat u mnie tak było i jest ale nigdy nie ciągło mnie do alkoholu i nigdy za żadne skarby świata nie zgotowałbym takiego losu swojej rodzinie jaki los zgotował mi ojciec w latach najpiękniejszych bo latach dzieciństwa.Prawdopodobnie na moją postawę wpłynęło postępowanie i alkoholizm mojego ojca.Alkoholizm uznawany jest za chorobę i pewnie nią jest.Powinno jak najbardziej sie leczyć alkoholików a rodzinom w których istnieje problem alkoholizmu państwo powinno jak najbardziej pomagać.Ale prawda jest jedna aby alkoholik wyszedł z alkoholizmu musi sam tego chcieć.Nie da sie nikogo uszczęśliwić na siłę a tabletki to też swojego rodzaju placebo ponieważ działanie tabletki mija i pociąg do alkoholu wraca.A czy jest sens brania takich tabletek do końca życia? raczej nie.
Jolita
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#128479 14.06.2008 07:47:48
To teraz ja może coś od siebiewesoły problem uzależnienia czy to od narkotyków, czy alkoholu czy jeszcze od innych rzeczy jest bardzo skomplikowany, i nie jest prawdą, jak mówicie, że państwo nic nie robi w tym kierunku to tylko świadomość ludzi jest bardzo mała, pracuję z ludźmi uzależnionymi i znam problem jak to się mówi od podszewki, jeżeli chodzi o alkoholizm to jest wymagana długa i ciężka praca rodzin alkoholików jak i samych alkoholików. W dzisiejszych czasach jest wiele możliwości tylko po prostu trzeba chcieć poddać się terapii i ściśle współpracować z ludźmi do tego powołanymi. W rodzinach w których jest alkoholik panuje strach i wstyd. Alkoholik potrafi tak manipulować najbliższymi, że w końcu wzbudza w nich poczucie winy że oni sami w końcu dochodzą do wniosku, że winni są kolejnego upicia się ojca, brata czy matki. Alkoholikowi nie wolno ulegać, ustępować w niczym, nie pomagać i nie sprzątać po nim. Czasem jest tak, że musi on spaść na zupełne dno aby zrozumieć co robi sobie i swojej rodzinie. A już na pewno nie wolno ukrywać problemu przed innymi ludźmi, sąsiadami, znajomymi itd. Można założyć błękitną kartę i wzywać ciągle policję, można porozmawiać z dzielnicowym i niech odwiedza rodzinę jak najczęściej i robi notatki, można podać sprawę do sądu na takiego delikwenta i załatwić mu przymusowy nakaz leczenia, można pójść do najbliższej poradni czy centrum kryzysowego, możliwości jest naprawdę wiele, tylko że ludziom brakuje cierpliwości i konsekwencji w działaniu co prowadzi do tego że ciągle tkwią w problemie.



Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.
Delfin
poziom 3

Użytkownik
#128638 14.06.2008 17:36:26
twoja sytuacja to sprawa dla prokuratora nie wierzę że nie można nic zrobić twoim ojcem, brońcie się i szukajcie pomocy dalej nie wiem może w innym mieście ten człowiek jest szalony współczuję ci Aniołkusmutny
Magnolia
poziom 5

Użytkownik
#128657 14.06.2008 18:23:29
Aniłku daj znać mam przyjaciół którzy są silni może by tak postraszyć ojczulka????????? to by trochę zbastował
Magnolia
poziom 5

Użytkownik
#133090 23.06.2008 17:47:19
może powinnaś zacząć myśleć o czymś innym ważniejszym może to pomogłoby ci choć trochę oddalić wspomnienia, ja jak mam problem i jest mi z nim ciężko biorę się za porządki i to takie solidne że pot z d... cieknieoczko
Delfin
poziom 3

Użytkownik
#133099 23.06.2008 17:57:22
e tam nie ma to jak seks i od razu się o wszystkim zapominawesoły
Reklama



wiktoria69
poziom 4
Użytkownik
#133128 23.06.2008 19:06:31
Ja staram się wymazać starą miłość ale nie mogęsmutny
Tabaluga71
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#136312 01.07.2008 11:13:17
Złe wspomnienia można zastąpić dobrymi .Musisz szukać tego dobra we wszystkim na ziemi.I pamiętaj że zło warto jest pamiętać by nie popełniać błędów i nie ranić innych tak jak ciebie zraniono.Z czasem złe wspomnienia przycichną choć pewnie nigdy nie znikną ale za to już nie będą tak bardzo ranić.
Delfin
poziom 3

Użytkownik
#136464 01.07.2008 20:21:23
a ja mimo wszystko stawiam na seks, rozluźnia, relaksuje, poprawia krążenie krwi, dobrze wpływa na cerę, samopoczucie, odmładza, odchudza............ i można tych zalet wymieniać bez likuoczko
Magnolia
poziom 5

Użytkownik
#136477 01.07.2008 20:41:21
hahhahah strasznie mnie rozbawiliście o mało z krzesła nie spadłam Aniołku myślę że Delfin to taki erotoman gawędziarz i pewnie chciał sobie zażartować, ale muszę przyznać że coś jest z prawdy w jego wypowiedzi na temat seksu, że dobrze wpływa na organizm ludzki a czy jest uzależniony??????? hihihih czy ja wiem? chyba nieoczko a zresztą licho go wie Pozdrówkaoczko
Jolita
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#139352 13.07.2008 17:38:15
a mam mieszka razem z ojcem?



Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.
danascully

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#140586 19.07.2008 01:05:22
Mam pełno takich wspomnień. Bardzo złych i mniej. :-( Nie chcę pamiętac,ale tak się nie da. Niestety to jest życie.
danascully

Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#140588 19.07.2008 01:12:36
Coś o tym wiem. Ciężko....
Tabaluga71
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#140597 19.07.2008 08:13:33
Zgadza się wspomnienia zawsze do nas wracają,często po wielu latach ciągle nas tak samo bolą,nie da się od nich uwolnić ale da się do nich przyzwyczaić.smutny
maruda77
poziom 4

Administrator 
#140954 20.07.2008 19:08:01
No niestety tak to jest z tymi wspomnieniami.Bardzo potrafią umęczyć takie wspomnienia.
barabeusz
poziom 4
Użytkownik
#141247 22.07.2008 10:14:33
A najgorsze że nie chcą zniknąćsmutny
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss