forum sens życia

gdy nie wiesz co sie dzieje.....
T#24808 moj maz zamkniety w swoim swiecie..
Facebook
Reklama



majkaruda
Użytkownik
#130763 18.06.2008 23:36:47
jak mam go wydobyc z jego zamknietego swiata,?szukam jego serca,raniac sobie dusze...kaze mi odejsc na chwile,byc moze na chwile dluzej,wiec musze ranic siebie aby jego uszczesliwic...czy tak wyglada milosc dojrzala czy jej brak???
Jolita
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#131002 19.06.2008 16:30:58
Majeczko przede wszystkim nie ma rozwiązania problemu bez szczerej rozmowy, bez znalezienia przyczyny zaistniałej sytuacji. Człowiek zamyka się w sobie z różnych powodów. Być może Twój mąż dźwiga jakiś ciężar z którym trudno mu żyć i trudno mu o tym powiedzieć. Mężczyźni już są tak skonstruowani, że kiedy ich coś gnębi szukają jaskini w której się chowają aby móc przeanalizować swój problem, poszukać rozwiązania. Jeżeli takie wycofanie trwa krótko po prostu daj mu czas, natomiast jeżeli sytuacja się przedłuża spróbuj z nim porozmawiać, ale spokojnie, bez narzucania czegokolwiek, krzyku, wzbudzania wyrzutów sumienia. Jasno powiedz co czujesz i że Cię to boli i jak boli. Trudno komuś coś doradzać kiedy nie zna się dokładnie sytuacji. Wierzę, że jest Ci ciężko, ale wierzę też, że wszystko się ułoży. Pozwolę sobie przytoczyć cytat z książki Pablo Coelho "Alchemik", którą gorąco polecam, jest naprawdę wspaniała a po jej przeczytaniu przynajmniej ja nabrałam siły i wiary do pokonywania trudności

Serce obawia się cierpień (...) Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia...oczko

Pozdrawiam



Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.
majkaruda
Użytkownik
#131019 19.06.2008 17:09:52
hej,dzieki za odpisanie,po prostu boje sie,jestesmy malzenstwem pol roku,dwa tygodnie temu poronilam,bardzo GO potrzebuje,ale wiem,ze musze dac sobie z tym rade sama,....szkoda,myslalam,ze malzenstwo to taka przyjazn oparta na empatii,ale ze strony mezczyzn tak nie jest,niestety...co do ksiazki to mam ja i czytalam,pomaga w mej samotnej-duchowej podrozy przez zycie...
Tabaluga71
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#131045 19.06.2008 17:33:00
Przykro mi z powodu straty dziecka ,nawet nie wiesz jak dobrze rozumiem co teraz czujesz.Sama poroniłam trzy razysmutnyAle przejdę do rzeczy,twój mąż z pewnością cierpi podobnie jak ty tylko że mężczyźni okazują to inaczej.My kobiety potrzebujemy bliskości i zapewnienia że wszystko będzie oki a oni uciekają w samotność by tam bez przeszkód się wypłakać i obwinić cały świat o niepowodzenie.Myślę że to minie i znowu będziecie mogli cieszyć się waszym małżeństwem i snuć plany na przyszłość.
Jolita
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
#131051 19.06.2008 17:41:10
zgadzam się Tabaluga dodam tylko jeszcze, że faceci uciekając w swój świat i nie okazując swoich uczuć robią to nie dlatego, że nas nie kochają czy nam nie współczują, to właśnie natura przez nich przemawia bo przecież od dzieciństwa matki wpajają swoim synom, co zresztą uważam za niezbyt wychowawcze, że powinni być mężczyznami, nie powinni płakać (mazać się), a potem w dorosłym życiu nawet choćby chcieli zachować się inaczej to po prostu nie potrafią, dodam jeszcze że zdarzają się tacy, którzy są bardzo czuli i potrafią okazać uczucia, ale niestety jest ich mało.

Majka, bardzo Ci współczuję i wcale nie jesteś sama. Tak naprawdę nigdy nie jesteśmy sami choćbyśmy tego nie wiem jak pragnęli. Możemy tylko czuć się samotni. Mam nadzieję, że w niedługim czasie Twój ból zelżeje, a Ty będziesz cieszyć się z kolejnego cudu życia czego Ci z całego serca życzę. Kiedy tylko poczujesz się źle wyżal się, ból podzielony między ludzi już aż tak bardzo nie boli. Powodzenia.



Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.
Magnolia
poziom 5

Użytkownik
#131125 19.06.2008 19:24:53
ehhh te kontakty damsko-męskie niby się boczymy na siebie, kłócimy ale tak naprawdę to nie możemy bez siebie żyćoczko
Majka dopiero zaczynasz staż małżeński i jeszcze wiele przed tobą trudnych chwil, wzlotów i upadków a im więcej doświadczycie na początku tym będziecie bardziej zahartowani na przyszłość i potem tylko będzie z górkioczko
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!