#131979 21.06.2008 08:08:23
Wewnętrzny głos nie przemawia słowami, lecz bezsłownym językiem serca. Jest jak wyrocznia mówiąca tylko prawdę.
Umie też cieszyć się, gdyż zanurza się głęboko w uczucia i wyłania się z nich, by wzbić się wysoko ku niebu, niczym dwa delfiny tańczące w wodach życia. W życiu każdego człowieka bywa tak, że zbyt wiele głosów zdaje się nas ciągnąć w tę czy tamtą stronę. Samo zamieszanie w tych sytuacjach jest wołaniem o poszukiwanie ciszy i potrzebą koncentracji na wnętrzu. Tylko wtedy zdołamy usłyszeć swą własną prawdę. Gdy odnajdziemy prawdę w sobie, nie mamy już czego szukać w całej egzystencji. Prawda żyje przez nas. Otwieramy oczy, to ona je otwiera. Zamykamy oczy, prawda je zamyka. Cokolwiek czynimy, jest czynione przez prawdę.
Idziesz - to prawda idzie, śpisz - to prawda odpoczywa, mówisz - to prawda przemawia, milczysz - to prawda milczy.
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.