#204698 15.01.2009 11:48:33
No właśnie jak w temacie. Przyzwyczajamy się do rzeczy, ludzi, sytuacji. Kiedy w jakimś momencie coś tracimy czujemy żal, ból i rozgoryczenie a nawet pustkę. Czy nie jest to w pewnym sensie uzależnienie się od tego wszystkiego? Weźmy na przykład poranną kawę. Niektórzy nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez kofeiny, albo przyzwyczailiśmy się do cotygodniowego wypadu w góry i co jeśli nam tego zabraknie? Jakie mamy uczucia? I jeszcze jeden przykład - miłość do drugiego człowieka. Czy to że kogoś kochamy i poświęcamy się dla niego nie uzależniamy się czasem od niego albo nie uzależniamy go od siebie? Ciekawa jestem waszych poglądów na ten temat. Zapraszam do dyskusji.
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.