forum sens życia

Czy......
T#348274
Facebook
Reklama



km222222
Użytkownik
#1625121 14.10.2013 22:14:04
Mieszkam z matką. Czy popełniając samobójstwo jestem odpowiedzialny za jej czyn, jeżeli ona po mnie zrobiłaby to samo?
Tamar102
poziom 4
Użytkownik
#1625300 15.10.2013 09:44:59
Każdy jest odpowiedzialny wyłącznie za siebie jako suwerenny we własnej woli, ale to możliwe, że z taką inklinacją rodzisz się z ciała o podobnych tendencjach, ale to nie oznacza, że na nią spływa odpowiedzialność czy na ciebie, po prostu podobne przyciąga podobne, bo wszystko jest energią, to dlatego jesteście razem...

Samobójstwo nic nie daje, to taka próba wyskakiwania z pociągu, pędzącego z przeznaczeniem celu, znajdziesz się w nim z powrotem żałując straconego czasubardzo szczęśliwy to 'dzień świstaka', aż zrozumiesz....
marta.jaworska
Użytkownik
Lokalizacja: Wrocław
#1625411 15.10.2013 12:11:39
Rany, skąd w ogóle takie pytanie? Próbujesz dać do zrozumienia, że takie myśli chodzą Ci po głowie? Ten wątek jest co najmniej niepokojący.



Kierownik budowy Wałbrzych - w Twoim imieniu zadba o Twoje marzenie.
Tamar102
poziom 4
Użytkownik
#1625646 15.10.2013 16:36:45
Pytanie jest zasadnicze, czy nasze wybory wciągają innych? niezależnie od rodzaju czynubardzo szczęśliwy
sewer92
poziom 2
Użytkownik
#1628713 18.10.2013 21:47:20
Jak popełnisz samobójstwo to cię to nie będzie obchodzić bo będziesz martwa. Czy twoją mamę obchodzi twój stan? Pytanie czy odbierając sobie życie musimy myśleć o innych. Każdy ma własne życie i problemy.
sewer92
poziom 2
Użytkownik
#1628728 18.10.2013 21:58:50
Ja też bym pomyślał o rodzinie ale zależy jak bardzo cierpisz. Widzisz jak jesteś egoistą to masz inny gdzieś ale nie jesteś więc pomysł ile zaznaczysz dla innych i czy warto dla nich walczyć i męczyć się każdego dnia. Ja żyje dla brata jest mi ciężko każdego dnia ale bardzo go kocham i nie chce stracić chwil spędzonych razem. Twoje życie twoja sprawa. Twoja mama jak się zabije to też będzie miała taki wybór, każdy ma. Pomysł czy warto. Tego wyboru nie cofniesz. -
Tamar102
poziom 4
Użytkownik
#1628917 19.10.2013 10:59:18
Nie ma śmierci, jest tylko zmiana częstotliwości postrzegania i wszystkie uczucia zostają i mogą się potęgować, samobójstwo to powrót; z powrotem na start, tylko w trudniejszych warunkach..

Nie mówię tego ot tak, byłem w szpitalu dwa razy w pełnej świadomości miejscowego znieczulenie reanimowany defibrylatorem, nie wiedziałem tunelu, tylko straciłem zmysły, ale nie słuch i wzrok, za pierwszym razem, a za drugim wzrok do czerni czarnej dziury...

Nie to było istotne, ale to, że przez trzy dni widziałem, kiedy chciałem i co chciałem za zasłoną rzeczywistości, wchodziłem w różne światy świadomością, a jednocześnie widziałem łóżko szpitalne i rozmowy..
pielęgniarek....
Wszystko to opisuję od dnia ostatniego lipca br. na blogu http://tamar102.blogspot.com/ począwszy od tematu: "Przerwa" zapraszam
aniołek
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!