forum sens życia

Witam wszystkich mających tak samo ''zajebiste''życie jak ja!
T#372568 żyć' k*rwa nie umierać:(
Facebook
Reklama



samasmutna
Użytkownik
#1801286 02.04.2014 19:45:23
Mam na imię Sandr, tak naprawdę jeszcze w niedzielę nie pomyślałabym , że mogę znależć się na takiej stronie i myśleć o czymś takimsmutnyogólnie to nigdy nie byłam silnie psychiczną osobą od roku mam nerwicę lękową, z którą jakoś do tej pory dawałam sobie radę bo był ktoś przy mnie!!!hehe śmieszny paradoks , że miałam i mam tą nerwicę przez niego ,bo lał mnie i robił różne rzeczy ze mną a ja byłam uzależniona od niego tak jak ktoś od narkotyków!Powinnam być twarda bo niby studentka prawa ze mnie jest,tak ogólnie mam 21 lat i jestem ciekawa czy na tym się skończy...., ale to tak w nawiasię. Teraz rzygam prawem jak sobie pomyślę co się wydarzyło!Przez parę ostatnich dni spędziłam na policji w szpitalu, zadzwoniłam podczas''domowej imprezy z moim exxxsmutny(('' na policję bo nie mogłam patrzeć co ''on'' z nią robi,,przy okazji znależli dużo narkotyków u niego , wyszedł wczoraj , ale ma do zapłacenia 120 tys i obwinia mnie za to , a ja obwiniam siebię , że to przeze mniesmutny((((!pomimo wszystkich złych rzeczy nadal go kocham , patrzę się w tel kiedy zadz......dlaczego mam tak z''''''''banie......nie chcę już nicsmutny
Delfina
Użytkownik
#1805231 05.04.2014 16:09:01
hm,rozumiem,mam podobna sytuacje,jestem uzalezniona od swojego chłopaka-bylego,zostawil mnie...w bardzo
ciężkiej sytuacji,miesiac spedzilam w psychiatryku,teraz pod opieka psychiatry,bez lekow jestem wrakiem,szmata
...w niektórych momentach jeżeli ktoś ci mowi nie martw się to sa to najmniej odpowiednie słowa...wyobrażam sobie Twój stan i rozumiem
samasmutna
Użytkownik
#1806429 06.04.2014 21:05:57
Dokładnie wiem o czym mówisz, żadne słowa nawet bliskich którzy chcą Ci ''pomóc'' nic nie dają, jeszcze takie pieprzenie pogarsza to wszystko bo tak naprawdę to siedzi w Tobie i nikt kto tego nie przeżył nie pomoże i nie ma nic w temacie do powiedzenia, ja też chodzę do psychiatry i też proponowali mi żebym poszła do psychiatryka, ale na razie staram się sama jakoś z tym poradzić , chociaż nie wiem jak długo dam radę....
Delfina
Użytkownik
#1806434 06.04.2014 21:12:25
Psychiatryk tak naprawdę niewiele pomaga,izoluje od rzeczy na zewnątrz,otumaniaja cie lekami i tyle,snujesz się po korytarzu jak duch,obys dala rade jak najdłużej,chociaz wiem ze jest to ciezar niesamowity,a Twój psychiatra jakiś w miare?
Delfina
Użytkownik
#1807441 07.04.2014 18:54:16
ciag dalszy mojej meki trwa...zwleczenie się z lozka graniczy z cudem-wyjście z psem,to jak wyprawa i to po
ciemku,bo za dnia wogole nie jestem w stanie wyjść,juz k... nie wiem co ze sobą zrobić,leki nasenne będę miała
dopiero jutro przepisane,bo w przypływie kolejnej fali rozpaczy zezarlam wszystkie które miałam,oczywiscie nie
na raz,o nie przecież musze się czyms otumaniać w trakcie dnia bo inaczej nie jestem wogole w stanie funkcjonować,oprocz tego zoloft i doxepine-pieknie a mój były milczy-jak bylam w szpitalu(psychiatryku) to wiecie co mi powiedział??ze może mi wyslac pomarancze co najwyżej...,k... po kryminałach swoich kumpli odwiedzal,skladal się na wypiski itp.ten kto w temacie to o co chodzi a do mnie z takim tekstem...wyc mi się chce...zwracam się do dziewczyny która tu wyżej pisala,niech się odezwie...jak ona sobie z tym radzi...
samasmutna
Użytkownik
#1807535 07.04.2014 20:06:19
Wiesz co powiem Ci , że tak naprawdę z dupy nic tylko żeby kasę brać, wolę nawet nie mówić jej co mi w głowie siedzi tak do końca bo właduje mnie do psychiatryka , a sama nie wiem czy chcę i faktycznie zrobią ze mnie jeszcze większego ''wariata''(bez urazy, ale sama piszesz ,że nie wiele pomaga"oczko ja to samo mam cały czas tabletki na uspokojenie, nasenne,relanium, cloranex,escitil, alpragen itp...szkoda gadać:/ Niby mam jakieś wsparcie w rodzinie , ale co to jest w porównaniu z tym co mi w głowie siedzi i z tym , że cały czas patrze w tel czy nie dzwoni i wł go i wyl , że może coś jest nie tak i dzwonił jednak nic ...szkoda gadaćsmutny! ,a Ty skąd jesteś jak mogę spytać?
Delfina
Użytkownik
#1807719 07.04.2014 23:37:54
o boze,nie wiem czemu,ale ciesze się ze napisalas...chociaż się nie znamy,jestem z Katowic,a Ty,kurcze to mamy podobnie i na tym samym wozku jedziemy mam wrazenie...w zyciu bym nie pomyslala ze wejde na takie forum,
ale Twój post...az mnie trzepnelo,ze ktoś tez ma podobnie...
Delfina
Użytkownik
#1807720 07.04.2014 23:40:06
jak co to może mogłabym do Ciebie na maila napisac,oczywiscie jeśli będziesz chciała...
samasmutna
Użytkownik
#1808016 08.04.2014 11:42:30
Oo to blisko bo ja mieszkam w Bieruniu obok Tychów pewnie kojarzyszwesoły)??poprawiłaś mi humor bo zawsze można się spotkać i pogadać tym bardziej , że mamy praktycznie taką samą sytuację, jasne pisz sumerrr199@onet.pl,ja też się cieszę , że napisałaś , naprawdę.
Delfina
Użytkownik
#1808254 08.04.2014 15:01:42
wesołynapiasalam,jak co to masz już wiadomość na poczcie
Reklama



samasmutna
Użytkownik
#1809669 09.04.2014 17:42:59
Już ci odpwesoły
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!