Reklama
#1801286 02.04.2014 19:45:23
Mam na imię Sandr, tak naprawdę jeszcze w niedzielę nie pomyślałabym , że mogę znależć się na takiej stronie i myśleć o czymś takim
ogólnie to nigdy nie byłam silnie psychiczną osobą od roku mam nerwicę lękową, z którą jakoś do tej pory dawałam sobie radę bo był ktoś przy mnie!!!hehe śmieszny paradoks , że miałam i mam tą nerwicę przez niego ,bo lał mnie i robił różne rzeczy ze mną a ja byłam uzależniona od niego tak jak ktoś od narkotyków!Powinnam być twarda bo niby studentka prawa ze mnie jest,tak ogólnie mam 21 lat i jestem ciekawa czy na tym się skończy...., ale to tak w nawiasię. Teraz rzygam prawem jak sobie pomyślę co się wydarzyło!Przez parę ostatnich dni spędziłam na policji w szpitalu, zadzwoniłam podczas''domowej imprezy z moim exxx
(('' na policję bo nie mogłam patrzeć co ''on'' z nią robi,,przy okazji znależli dużo narkotyków u niego , wyszedł wczoraj , ale ma do zapłacenia 120 tys i obwinia mnie za to , a ja obwiniam siebię , że to przeze mnie
((((!pomimo wszystkich złych rzeczy nadal go kocham , patrzę się w tel kiedy zadz......dlaczego mam tak z''''''''banie......nie chcę już nic
#1805231 05.04.2014 16:09:01
hm,rozumiem,mam podobna sytuacje,jestem uzalezniona od swojego chłopaka-bylego,zostawil mnie...w bardzo
ciężkiej sytuacji,miesiac spedzilam w psychiatryku,teraz pod opieka psychiatry,bez lekow jestem wrakiem,szmata
...w niektórych momentach jeżeli ktoś ci mowi nie martw się to sa to najmniej odpowiednie słowa...wyobrażam sobie Twój stan i rozumiem
ciężkiej sytuacji,miesiac spedzilam w psychiatryku,teraz pod opieka psychiatry,bez lekow jestem wrakiem,szmata
...w niektórych momentach jeżeli ktoś ci mowi nie martw się to sa to najmniej odpowiednie słowa...wyobrażam sobie Twój stan i rozumiem
#1806429 06.04.2014 21:05:57
Dokładnie wiem o czym mówisz, żadne słowa nawet bliskich którzy chcą Ci ''pomóc'' nic nie dają, jeszcze takie pieprzenie pogarsza to wszystko bo tak naprawdę to siedzi w Tobie i nikt kto tego nie przeżył nie pomoże i nie ma nic w temacie do powiedzenia, ja też chodzę do psychiatry i też proponowali mi żebym poszła do psychiatryka, ale na razie staram się sama jakoś z tym poradzić , chociaż nie wiem jak długo dam radę....
#1806434 06.04.2014 21:12:25
Psychiatryk tak naprawdę niewiele pomaga,izoluje od rzeczy na zewnątrz,otumaniaja cie lekami i tyle,snujesz się po korytarzu jak duch,obys dala rade jak najdłużej,chociaz wiem ze jest to ciezar niesamowity,a Twój psychiatra jakiś w miare?
#1807441 07.04.2014 18:54:16
ciag dalszy mojej meki trwa...zwleczenie się z lozka graniczy z cudem-wyjście z psem,to jak wyprawa i to po
ciemku,bo za dnia wogole nie jestem w stanie wyjść,juz k... nie wiem co ze sobą zrobić,leki nasenne będę miała
dopiero jutro przepisane,bo w przypływie kolejnej fali rozpaczy zezarlam wszystkie które miałam,oczywiscie nie
na raz,o nie przecież musze się czyms otumaniać w trakcie dnia bo inaczej nie jestem wogole w stanie funkcjonować,oprocz tego zoloft i doxepine-pieknie a mój były milczy-jak bylam w szpitalu(psychiatryku) to wiecie co mi powiedział??ze może mi wyslac pomarancze co najwyżej...,k... po kryminałach swoich kumpli odwiedzal,skladal się na wypiski itp.ten kto w temacie to o co chodzi a do mnie z takim tekstem...wyc mi się chce...zwracam się do dziewczyny która tu wyżej pisala,niech się odezwie...jak ona sobie z tym radzi...
ciemku,bo za dnia wogole nie jestem w stanie wyjść,juz k... nie wiem co ze sobą zrobić,leki nasenne będę miała
dopiero jutro przepisane,bo w przypływie kolejnej fali rozpaczy zezarlam wszystkie które miałam,oczywiscie nie
na raz,o nie przecież musze się czyms otumaniać w trakcie dnia bo inaczej nie jestem wogole w stanie funkcjonować,oprocz tego zoloft i doxepine-pieknie a mój były milczy-jak bylam w szpitalu(psychiatryku) to wiecie co mi powiedział??ze może mi wyslac pomarancze co najwyżej...,k... po kryminałach swoich kumpli odwiedzal,skladal się na wypiski itp.ten kto w temacie to o co chodzi a do mnie z takim tekstem...wyc mi się chce...zwracam się do dziewczyny która tu wyżej pisala,niech się odezwie...jak ona sobie z tym radzi...
#1807535 07.04.2014 20:06:19
Wiesz co powiem Ci , że tak naprawdę z dupy nic tylko żeby kasę brać, wolę nawet nie mówić jej co mi w głowie siedzi tak do końca bo właduje mnie do psychiatryka , a sama nie wiem czy chcę i faktycznie zrobią ze mnie jeszcze większego ''wariata''(bez urazy, ale sama piszesz ,że nie wiele pomaga"
ja to samo mam cały czas tabletki na uspokojenie, nasenne,relanium, cloranex,escitil, alpragen itp...szkoda gadać:/ Niby mam jakieś wsparcie w rodzinie , ale co to jest w porównaniu z tym co mi w głowie siedzi i z tym , że cały czas patrze w tel czy nie dzwoni i wł go i wyl , że może coś jest nie tak i dzwonił jednak nic ...szkoda gadać
! ,a Ty skąd jesteś jak mogę spytać?
#1807719 07.04.2014 23:37:54
o boze,nie wiem czemu,ale ciesze się ze napisalas...chociaż się nie znamy,jestem z Katowic,a Ty,kurcze to mamy podobnie i na tym samym wozku jedziemy mam wrazenie...w zyciu bym nie pomyslala ze wejde na takie forum,
ale Twój post...az mnie trzepnelo,ze ktoś tez ma podobnie...
ale Twój post...az mnie trzepnelo,ze ktoś tez ma podobnie...
#1807720 07.04.2014 23:40:06
jak co to może mogłabym do Ciebie na maila napisac,oczywiscie jeśli będziesz chciała...
#1808016 08.04.2014 11:42:30
Oo to blisko bo ja mieszkam w Bieruniu obok Tychów pewnie kojarzysz
)??poprawiłaś mi humor bo zawsze można się spotkać i pogadać tym bardziej , że mamy praktycznie taką samą sytuację, jasne pisz sumerrr199@onet.pl,ja też się cieszę , że napisałaś , naprawdę.
Reklama
#1809669 09.04.2014 17:42:59
Już ci odp