Reklama
#267074 27.05.2009 15:11:23
Był ciepły słoneczny dzień, a on nie miał ochoty wychodzić z domu. Mimo, że dawno już słońce wyszło z ukrycia w jego domu panował półmrok. Kotary były szczelnie zasunięte, siedział przy biurku i myślał. W popielniczce dopalał się kolejny papieros. Od dłuższego czasu nie miał ochoty żyć, a jego serce było przepełnione smutkiem po stracie ukochanej żony. Odeszła parę lat temu, jednak nadal wyczekiwał kiedy pojawi się w drzwiach jego pokoju i z tym promiennym uśmiechem zapyta - kochanie, napijesz się kawy? Nigdy nie sądził, że ból duszy może być tak silny, a rana w sercu tak długo krwawić. Co z tego, że miał wielu przyjaciół i kochającą go rodzinę, kiedy nie było Jej. Najważniejszej na świecie osoby. Anioła, który potrafił rozjaśnić każdy dzień, każdą jego godzinę, minutę, sekundę. Nigdy nie brakowało im tematów do rozmów, a nawet kiedy milczeli porozumiewali się językiem dusz. Ona wspierała go w każdym jego nowym przedsięwzięciu. Kiedy brakowało mu pomysłów do kontynuowania swojej powieści zawsze potrafiła mu coś delikatnie zasugerować. W ogóle była bardzo delikatną i czułą kobietą. Ich dom dzięki niej był pełen ciepła i miłości. Tętnił życiem. Bardzo często gościli u siebie przyjaciół i znajomych. Ludzie lubili ich odwiedzać. Miała w sobie tyle życzliwości i empatii dla każdego. Dzięki niej nawet najtrudniejsze sprawy przybierały łagodniejszy wymiar. Kiedy odeszła życie zrobiło się szare, puste i bez wyrazu. Jedna myśl z jaką nie rozstawał się ani na chwilę, to pragnienie połączenia się z ukochaną, znalezienie się obok niej i wtulenie w ciepłe czułe ramiona. Kiedy tak siedział zastygły w swoich myślach, w pokoju nagle pojaśniało. W pierwszej chwili nawet nie zauważył co się stało. Dopiero kiedy tuż przed nim pojawiła się jasna postać, kobieta w bieli i ze skrzydłami Anioła, poczuł dziwny ucisk w klatce piersiowej. To była Ona. Patrzyła na niego i uśmiechała się. Ten bijący blask który płynął od Niej napełniał go takim spokojem i szczęściem, że nie był w stanie wydobyć z siebie słowa ani wykonać najdrobniejszego gestu. Czuł jej obecność, nie mógł jednak nic więcej zrobić. Tylko patrzył. Nagle zaczął docierać do jego duszy dziwny przekaz. Ona mówiła do niego tymi promieniami - od jutra twoją pustkę wypełni ktoś wyjątkowy, a ty musisz zaopiekować się nim, bo takie masz zadanie do wypełnienia zanim się spotkamy. Nagle pociemniało. Sam nie wiedział co czuł. Było to szczęście połączone ze strachem, spokój z niepokojem. Jakby wszystkie emocje się w nim skumulowały. Zasnął. Nazajutrz rano ktoś zapukał do drzwi. Oszołomiony jeszcze wczorajszym wydarzeniem poszedł otworzyć. Na progu stała mała dziewczynka z listem w ręku. Podając mu wiadomość nie wiadomo od kogo uśmiechnęła się nieśmiało. Był zaskoczony, ale wziął list do ręki i przeczytał. Okazało się, że daleka kuzynka, z którą nie utrzymywał kontaktu od lat była śmiertelnie chora i w liście tym prosiła go o opiekę nad jej córeczką. Dopiero po przeczytaniu ostatnich słów zrozumiał co się wczoraj stało i o czym mówił Anioł. Nie potrafił jeszcze nazwać tego co się z nim działo w tym momencie, ale zrozumiał, że od tej chwili jego życie nie będzie puste i ma konkretny cel.
Jolita
Jolita
wpis edytowany 27.05.2009 15:55:09
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.
#267109 27.05.2009 15:57:40
e tam Jolita nie ma takich facetów i już nie będzie trzeba być twardym a nie miętkim, ale opowiadanie może być stawiam 4 z plusem bo coś mi w nim nie pasi ale sam nie wiem co
#267761 28.05.2009 17:04:41
Delfin odpitol się co ty jakiś krytyk litaracki czy co? mnie się podoba dzięki Jolita
#267766 28.05.2009 17:16:41
i co się wściekasz? wam to nigdy nie można dogodzić zawsze wam coś nie pasuje
#267768 28.05.2009 17:18:59
no jasne najlepiej zwalić swoje niepoowodzenia na kogoś a co miałeś zły dzień czy co?
#267823 28.05.2009 17:49:42
dajcie spokój nie ma sensu się kłócić są ważniejsze sprawy, zresztą i tak od jakiegoś czasu myślę o tym żeby zlikwidować to forum, nie widzę sensu dalszego jego istnienia z powodu braku zainteresowania, chyba już przeszła moda na fora, albo to forum jest zbyt nudne
pozdrawiam
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.
#268179 29.05.2009 10:45:54
Żartujesz? To forum to bardzo interesujące miejsce (bo tworzą je interesujący ludzie) 
A opowiadanie piękne, masz niezły styl (pisania).
A opowiadanie piękne, masz niezły styl (pisania).
if you're lost you can look--and you will find me
time after time
if you fall I will catch you--I'll be waiting
time after time
time after time
if you fall I will catch you--I'll be waiting
time after time
#268375 29.05.2009 15:56:23
Jolita zobacz nie tylko mi się podoba jest więcej takich ludzi więc twórz i wstawiaj choćby tylko dla mnie i dla Ksztacerza - no kurcze nie likwiduj forum i nie rób nam tego pozdro
a tak na marginesie to trochę ludzi tu jest zarejestrowanych i mogliby też wyrazić swoje zdanie
wpis edytowany 29.05.2009 15:59:19
#268460 29.05.2009 17:04:56
nie no Jolita nie rób tego bardzo lubię twoje pisanie mam nadzieję że twoja decyzja nie wyszła z mojej opoinii na temat twojego opowiadania pisz proszę jesteś potrzebna i nawet sobie nie zdajesz sprawy jak bardzo i nie przejmuj się tym że nie ma aktywnych oni naie mają odwagi do wyrażania opinii ale wszyscy cię tu kochamy więc ten tego no zostań z nami pozdrowka
#270035 01.06.2009 15:26:05
dzięki Wam kochani takie słowa bardzo budują buziaczki
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.
Reklama
#272807 06.06.2009 15:36:01
mam kilka rzeczy pozaczynanych ale brakuje ciągle weny hihihih coś dzisiaj wstawię
Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie.