

Grupa: Administrator 
Posty: 2935 #60750 Od: 2008-2-14
| Morze Martwe wcale nie jest martwe. Żyje w nim bakteria, która może nas uwolnić od większości chorób. Największym cudem w tym pozornie martwym akwenie jest archbakteria - najstarsza żyjąca na ziemi komórka. Jej struktura podobna jest do budowy komórek organizmu ludzkiego - a przetrwanie w tak nieprzyjaznym dla życia środowisku świadczy o niebywałej odporności. Lekarka z Izraela dr Nona Kochina napisała wiele prac na temat preparatów z Morza Martwego ukierunkowanych na profilaktykę i rehabilitację osób chorych na raka, miażdżycę i stwardnienie rozsiane. Instytut Naukowo-Badawczy Hematologi Dziecięcej w Moskwie zaleca preparaty opracowane przez tę lekarkę dzieciom z chorobami nowotworowymi w stadium remisji - przywracają im apetyt, zwiększają aktywność fizyczną i umysłową. Morze Martwe potwierdza swoją "wyjątkowość" również w dziedzinie urody. Kosmetyki opracowane przez dr Kuchinę spowalniają starzenie się, regenerują skrórę - jednym słowem odmładzają. Uzdrawiające właściwości Morza Martwego zainteresowały także naszych lekarzy. Dlatego można już w Polsce kupić leki dr Nony (posiadają atest). Preparaty te są szczególnie przydatne w leczeniu skóry, w tym łuszczycy i egzemy a także w terapii przeciwzapalnej stawów. Normalizują ciśnienie, poprawiają trawienie i wykazują silne działanie w profilaktyce antyrakowej.
_________________ Dawniej ludzie wiedzieli mało, ale to "mało" poruszało do głębi ich serca. Dzisiaj ludzie wiedzą wiele, ale to "wiele" porusza ich tylko powierzchownie i karykaturalnie. |